Kim jest specjalista od PR?
Dlaczego jest tak istotny w małej firmie?
W drugiej dekadzie XX wieku roku nowoczesne technologie przestały być domeną wyłącznie wielkich korporacji, stając się dla mniejszych graczy kluczowym narzędziem do budowania realnej przewagi rynkowej. Odpowiednio wdrożone innowacje pozwalają małym firmom nie tylko optymalizować codzienne procesy, ale przede wszystkim zyskać zwinność, która jest ich największym atutem w starciu z gigantami. Przekonaj się, dlaczego inwestycja w wizerunkowy rozwój to dziś najbezpieczniejszy krok w stronę stabilnej i dochodowej przyszłości Twojego biznesu.
Kim jest PR-owiec?
Specjalista do spraw PR (skrót od Public Relations z ang. stosunki społeczne) to określenie, które zaczęło funkcjonować na początku XX wieku w USA, zaś w Polsce dopiero w okolicach 1990 roku.
Oznacza osobę odpowiedzialną nie za sprzedaż produktu (jak w marketingu), ale dbanie o to, jak firma, marka lub osoba publiczna jest postrzegana i odbierana przez otoczenie. Metaforycznie można powiedzieć, że spec od PR buduje miękkie mosty między firmą a konsumentem, w różny sposób w zależności od branży czy dziedziny.
Cytując Wikipedię „ Międzynarodowe Stowarzyszenie public relations zauważa, iż PR są to: planowe, systematyczne i metodyczne zabiegi o zrozumienie, zaufanie i pozytywny goodwill w otoczeniu za pomocą celowo zastosowanych procesów komunikacyjnych”
PR-owiec dba o różne sfery: od wizerunkowych (budowanie rozpoznawalności i pozytywny odbiór), przez relacje wewnątrz zespołowe, działania w sytuacjach kryzysowych, aż po kontakty z mediami czy inwestorami.
Z usług PR-owców korzystają nie tylko korporacje i mniejsze firmy, osoby publiczne (w szczególności politycy), instytucje w tym samorządy, uczelnie, banki, firmy ubezpieczeniowe, organizacje pozarządowe i wszystkie te grupy, gdzie liczy się sprawna komunikacja z klientem/petentem.

Dlaczego spec od PR jest ważny w firmie?
Inaczej działał PR-owiec trzy dekady temu, a na innych zasadach działa dziś, w czasie gdy media cyfrowe królują, informacji jest przesyt i rozchodzą się szybciej niż zapach kawy w mieszkaniu. Ale zasady są podobne: najważniejsze jest budowanie pozytywnych odczuć odbiorcy (klienta, konsumenta, fana) i pozytywne komentowanie.
Bo w drugiej dekadzie XXI wieku to komentowanie i opinie mają ogromne znaczenie. Pomyślcie, ile znacie firm, które upadły zmiażdżone przez opinię publiczną? Ile z nich przez swoje błędy w komunikacji z klientami, przestało działać albo zmniejszyło obroty wielokrotnie? Pewnie nie możecie sobie przypomnieć bo zwyczajnie o tych firmach szybko zapominamy.
Pewnie kojarzycie „Wędliny z Jedliny” i wizerunkowy strzał w kolano właścicielki, która zrobiła świetną robotę wizerunkową i przez jeden nieprzemyślany film opublikowany na tiktok, zniszczyła ten dorobek w kilka godzin. Zadziałała emocjonalnie, przypuszczam, że nie konsultowała się z kimś, kto by jej powiedział, jaki ruch byłby najlepiej odbierany przez jej klientów. Bo gdyby na przykład nie oskarżała videoblogera o coś, na co nie miała żelaznych dowodów i generalnie przemilczała jego opinię, efekt byłby o wiele lepszy, klienci nie dowiedzieli by się o spółce ojca a właścicielka nie przezywała by takiego stresu i hejtu.
Znane są też upadki wizerunkowe celebrytów przez ich współpracę z kontrowersyjnymi markami sprzedającymi wątpliwej jakości produkty, przez zbyt szczere niewyważone wypowiedzi lub promowanie czegoś społecznie negowanego. Promowanie alkoholu, gier hazardowych czy działań z pogranicza prawa nie kończą się najczęściej dobrze.
Korporacje potrafią odnotować ogromne spadki zysków przez brak rekcji na opinie klientów lub niekorzystne rozwiązywanie konfliktów. Społeczeństwo potrafi szybko reagować na sytuacje nie będące pro-klienckie: internauci skrzykują się np. w obronie poszkodowanego przez korporację klienta, prowadzą szybki i intensywny bojkot, lawinę negatywnych komentarzy i upadek wizerunkowy. Rolą PR-owca jest stworzenie kontaktu z klientem i mediami tak, by każda ze stron była zadowolona. Jeśli zostanie popełniony błąd w komunikacji, może on doprowadzić do wielkich strat finansowych.
A jak t wygląda z małymi firmami?
Małe firmy (sektor MŚP) muszą walczyć z konkurencją nie tylko ceną i jakością produktu, ale też budowaniem pozytywnego wizerunku. Składa się na niego kilka czynników, jak obsługa klienta, relacje z klientami, działania pro-konsumenckie, reagowanie na sytuacje kryzysowe.
Bardzo ważne jest to, jak firma (często reprezentowana przez samego właściciela) reaguje na opinie i tzw. pożary informacyjne.
Podam przykład jednej pizzerii: w lesie znaleziono składowisko śmieci, których zawartość wskazywała ich właściciela – pizzerię. Gdy Straż Miejska upubliczniła sprawę, na lokal wylała się faja hejtu. Właściciel wydał oświadczenie w mediach społecznościowych, że zlecił komuś wywiezienie i utylizację tych śmieci, zapłacił mu za to, ale nie ma faktury i nie zna w sumie człowieka ale nie on wyrzucił śmieci do lasu więc sprawę uznaje za zamkniętą. Tłumaczenie się nie kleiło, więc hejt wylał się jeszcze mocniej, klienci zbojkotowali lokal i wkrótce się on zamknął.
Czy ta sytuacja wpłynęła na zamknięcie – nie wiem, ale podejrzewam, że w dużej mierze tak. Co powinien zrobić właściciel? W pierwszej kolejności nie wywalać śmieci do lasu, ale gdy mleko się rozlało, mógł uderzyć się w pierś, przyjąć mandat, posprzątać śmieci. A wizerunkowo? Moim zdaniem powinien wydać oświadczenie wyjaśniające jak naprawdę było i w ramach przeprosin dla społeczeństwa i podreperowania wizerunku zorganizować z rodziną weekendowe sprzątanie okolicznych lasów oraz wpłacenie jakiejś kwoty na rzecz lokalnego NGO zajmującego się ochroną środowiska. Wkrótce też powinien wprowadzić, nauczony ostatnimi doświadczeniami i zmieniając nastawienie do świata, wiele ekologicznych rozwiązań w swojej pizzerii. W ten sposób porażkę mógł przekuć w sukces marketingowy. Ale tego nie zrobił.
Usługi od PR-owca na etacie a outsourcing.
Korporacje mają swoich PRO-owców zatrudnionych na etacie, politycy również współpracują na stałe ze swoimi doradcami wizerunkowymi.
A małe firmy?
Ich „być albo nie być” w dużej mierze zależne jest od opinii w internecie, poleceń klientów, owocnej współpracy (wielopłaszczyznowej). Ludzie kupują od ludzi, których znają, lubią i którym ufają. Marketing pomoże im Cię poznać, ale to PR sprawi, że Cię polubią i obdarzą zaufaniem, że wrócą do twojej oferty i będą polecać znajomym.
Wiele małych firm wychodzi z założenia, że „PR jest dla gigantów z ogromnym budżetem”. To błąd. W rzeczywistości małe przedsiębiorstwa potrzebują specjalisty PR często bardziej niż korporacje, bo nie mogą polegać na sile samej marki, która jest już powszechnie znana. Specjalista PR to „tajna broń” małego biznesu.
Ich najczęściej nie stać na utrzymanie dodatkowego stanowiska pracy. Świetnym rozwiązaniem jest korzystanie z porad i konsultacji firm zewnętrznych, w miarę potrzeb. Takie konsultacje mogą znacząco poprawić nie tylko wizerunek firmy ale też samo jej funkcjonowanie. Nie tylko w sytuacjach kryzysowych, ale przy ważnych zmianach: wprowadzaniu nowych usług, nawiązywaniu współpracy, analizowaniu wizerunku, kontakcie z mediami.
A ty, przedsiębiorco, odpowiedz sobie na pytanie: czy twoja firma działa w pełni profesjonalnie, korzystając z usług specjalistów, z automatyzacji procesów i nowoczesnych rozwiązań, czy nadal działasz intuicyjnie?
Czy czujesz, że Twoja firma ma do opowiedzenia historię, która obecnie zostaje tylko „wewnątrz” Twojego zespołu? Jeśli potrzebujesz konsultacji (a prawdopodobnie tak jest) to zapraszam do kontaktu.
Pierwsza rozmowa bez zobowiązań, dla zapoznania się, porównania punktów widzenia, wymiany spostrzeżeń.
➤ Nie ma sytuacji bez wyjścia.
➤ Nie ma problemów, których się nie da rozwiązać.
➤ Nie ma kryzysów, z których nie można wyjść.

